Rodzic a ZHP, czyli jak się w tym nie pogubić.

, 7 czerwca 2017

Drogi rodzicu, dzisiaj zwracam się do Ciebie, żeby dać możliwość zrozumienia struktury ZHP, byś wiedział z kim rozmawiać w sprawie Twojego dziecka, które właśnie zaczyna lub jakiś czas temu zaczęło przygodę z harcerstwem.

Pierwsza rzecz – zwracaj uwagę na kolory chusty. Każda drużyna ma swój przypisany kolor lub kolory, które są widoczne na chustach noszonych przy mundurze. W momencie, kiedy zaprowadzasz swoje dziecko, popatrz. Oczywiście mogą się zdarzyć momenty, kiedy to na jednej zbiórce tych kolorów może być wiele. Jednak zwróć uwagę, do kogo idzie dziecko w pierwszej kolejności. Powie to, do jakiej drużyny Twoje dziecko należy i Tobie jako osobie, która nie jest tak blisko harcerstwa łatwiej się odnaleźć po kolorze chust niż po samej nazwie.

Druga – patrz na sznury. Sznury, które najczęściej są prowadzone spod ramienia, pokazują kto ma jaką funkcję. Tutaj można przyjąć takie analogie w drużynie, że:

Drużynowy, którego sznur ma kolor granatowy, jest swego rodzaju panem i władcą w drużynie – ma wiedzę o każdym harcerzu, co się będzie działo na kolejnej zbiórce, jemu można zgłaszać swoją nieobecność na kolejnej zbiórce, czy też kierować zapytania dotyczące wszelkiego rodzaju płatności, co z Twojej perspektywy jest niezwykle ważne, ponieważ każdy rodzic chce wiedzieć, jak dużą część budżetu domowego będzie kosztowało „harcerzenie” swojego dziecka.

Drugą osobą w drużynie jest przyboczny, ma on sznur zielony prowadzony tak samo jak u drużynowego i można go nazwać swego rodzaju kierownikiem – w wielu sprawach dotyczących dziecka jest wystarczająco kompetentny, by odpowiedzieć na Twoje pytania, tak samo jak w sferze finansowej. Tutaj tylko uważaj ze sprawami, które z Twojej strony są delikatnej natury – idź do drużynowego, ponieważ z zasady przyboczny jest młodszy od drużynowego, więc może poczuć się zakłopotany pytaniem i się zestresować.

Ostatnią osobą, która w drużynie ma coś do powiedzenia, jest zastępowy – można go przyrównać do brygadzisty i ma on brązowy sznur – w momencie, kiedy Twoje dziecko mówi, że w przyszłym tygodniu jest zbiórka zastępu, ale nie wie, gdzie, co, jak – to zastępowy staje się odpowiednią osobą, która odpowie Tobie na to pytanie. Tutaj proponuję nie zadawać pytań dotyczących organizacji pracy drużyny, ponieważ bardzo często zastępowy jest w wieku Twojego dziecka i po prostu jeszcze wielu rzeczy nie wie.

Jeżeli chodzi o hierarchię w drużynie, to wygląda następująco. Teraz przejdę na ciut wyższy poziom, ponieważ przedstawię Wam osoby, z którymi również możecie się spotkać w razie większych działań harcerskich Twojego dziecka, jak, np. duży biwak, czy też gra po mieście dla wszystkich harcerzy z miasta lub dzielnicy.

Pierwszą osobą może być komendant szczepu, którego sznur jest poprowadzony z ramienia i jest bardzo gruby, bo aż poczwórnie pleciony w kolorze granatowym. Jego rolę można przyrównać do prezesa małego przedsiębiorstwa, ponieważ może być przełożonym większej ilości osób (nawet 150 – chociaż może więcej). Jego możesz spotkać na wielu spotkaniach obozowych i większych działaniach, w które zaangażowane w sposób czynny są drużyny, więc i Twoje dziecko. Zazwyczaj jest to osoba starsza od drużynowego (chociaż nie musi tak być), u niego możesz otrzymać informacje dotyczące szczegółowych informacji z zakresu finansów i organizacji samej w sobie. To on powinien wytłumaczyć Tobie, dlaczego składka wynosi taką, a nie inną kwotę albo na jakiej zasadzie wygląda przynależność do ZHP.

Sznury, z którymi możesz się spotkać jako rodzic harcerza.

Last but not least to komendant hufca, który jest nad wszystkimi harcerzami w twojej miejscowości, powiecie, dzielnicy. Jest to raczej ostatnia osoba, którą możesz spotkać jako rodzic harcerza. Ma taki sam sznur (pod względem kształtu) co komendant szczepu, natomiast różni się kolorem – jest on srebrny (wielokrotnie tego nie widać więc musisz być czujny). Ta osoba jest rzadko widoczna, ponieważ tylko raz na jakiś czas widać go podczas różnych uroczystości, np. początek roku harcerskiego. Łatwiej taką osobę złapać mailowo, ponieważ jej zadaniem są przede wszystkim sprawy organizacyjne na wyższym szczeblu. Do tej osoby możesz napisać, kiedy chcesz otrzymać fakturę za np. wpłatę obozową. Z doświadczenia wiem, że komendant jest trudno dostępny, ponieważ jest to osoba wielokrotnie dużo starsza, która ma zobowiązania względem swojej pracy, czy też rodziny. Dlatego też pamiętaj, bądź wyrozumiały przy kontakcie z tą osobą.

Moim zdaniem przedstawiłem wszystkie potencjalne osoby, które możesz spotkać w drodze harcerskiej Twojego dziecka. Pamiętaj, że najważniejszy dla Twojego dziecka jest drużynowy, więc to on jest pierwszą osobą, do której powinieneś się zwrócić z pytaniami dotyczącymi Twojego dziecka. On tak naprawdę powie Tobie, czy jest kompetentny do udzielania informacji.

Mam nadzieję, że dowiedziałeś się Drogi Rodzicu jak postępować w tym harcerskim małym świecie Twojego dziecka i do kogo się zwrócić z pytaniem, czy też problemem. Korzystaj!

The following two tabs change content below.

Mikołaj Sokolski

Życia ciekawy student I roku Zarządzania Państwem. Fan książek kryminalnych, sensacyjnych oraz fantasy. W wolnych chwilach wskakuje na rower szosowy lub gra w siatkówkę. Harcersko – szczepowy I Wrzesińskiego Szczepu Harcerskiego „Alfa”.

Comments

  1. paula napisał(a):

    Według mnie słaby tekst, stereotypowy i w odniesieniu do środowisk z dużych miast. Komendant hufca niedostepny bo ma pracre, szczepowy i druzynowy musi w takim razie studiowac lub chodzic do liceum?

    • lil napisał(a):

      Dlaczego do środowisk z dużych miast? Właśnie w dużych miastach często jest tak, że drużynowi są starsi, to w mniejszych miejscowościach na tej funkcji są osoby w wieku 16-17 (a czasem nawet 14!), które jeszcze nie zdążyły wyjechać na studia.

      Ale co do samego komendanta – jego niedostępność, wydaje mi się, częściej wynika po prostu z tego, że ma tych spraw harcerskich więcej (i innego typu) i na poziomie jednego dziecka z drużyny raczej niewiele może pomóc, więc rodzic nie bardzo ma co u niego szukać.

  2. Adrian napisał(a):

    Za mało „ludzkim” językiem napisane jak dla cywilnych rodziców. Przy każdej funkcji i opcji powinno być foto. Ale ogólnie dobry pomysł 🙂

  3. […] autor: Mikołaj Sokolski źródło: http://www.wodagorylas.pl […]

  4. Magda napisał(a):

    podstawy wyjaśnione, w przyjemny sposób naświetlone, jak ktoś się czepia niech napisze lepiej.. Porównamy:-)

  5. PEdros napisał(a):

    Ale fatalnie się to czyta :/ Przekaz dobry ale wykonanie fatalne.

Dodaj komentarz

BizStudio-lite Theme by SketchThemes