O krzesiwach słów kilka

, 29 września 2013

Krzesiwo – świetny sposób na rozpalenie ognia nawet jeśli zamokły Ci zapałki, a ostatnia zapalniczka gdzieś się zapodziała. Ale jak wybrać to, które będzie Ci najlepiej pasowało? Czym się od siebie różnią, które jest najlepsze? Jeżeli szukasz odpowiedzi na te pytania, to zapraszam do lektury!

Praktycznie każde krzesiwo składa się z dwóch części – z elementu iskrzącego/pręta krzesiwa oraz iskrownika. Poprzez energiczne pocieranie iskrownikiem o krzesiwo uzyskujemy duże iskry, o bardzo wysokiej temperaturze (na przykład firma Light My Fire podaje, że iskry z ich krzesiw mają 2 980°C). Taka iskra padając na łatwopalny materiał powoduje powstanie ognia – choć warto zaznaczyć, że mocno tutaj upraszczam i w praktyce może to być dużo bardziej skomplikowane.

Przykładowe krzesiwa

Krzesiwo z bloczkiem magnezji.

big_mfhkrzesiwozmagnezem_6661

Magnezja stanowiącą obudowę krzesiwa ułatwi nam rozpalenie ognia – po potarciu o nią twardym przedmiotem uzyskujemy wióry magnezowe, które bardzo łatwo rozpalić, w trakcie spalania osiągają wysoką temperaturę. Jednak średnica pręta krzesiwa jest mała, co powoduje jego szybsze zużycie.
Krzesiwa takie produkuje na przykład firma MFH oraz Helikon.

Krzesiwo Gerber Bear Grylls

big_22_31_000699_rozlozone_t4 Krzesiwo to jest produkowane przez firmę Gerber i sygnowane nazwiskiem znanego poszukiwacza przygód Beara Gryllsa. Obie części można złożyć, dzięki czemu możemy bezpiecznie przechowywać nasz sprzęt. Dodatkowo dzięki dużej obudowie krzesiwo można wygodnie chwycić nawet w rękawicach. Minusem będzie jednak fakt, że pręt krzesiwa jest dość krótki, ale za to w obudowie znalazło się miejsce na rozpałkę, a na sznurku łączącym obie części również gwizdek.
Tutaj możecie zobaczyć filmik z krzesiwem w akcji.

 Krzesiwa Scout/Army

krzesiwo light my fire

To chyba najpopularniejszy wzór krzesiw – pojawia się u większości producentów. Kupując taki zestaw dostajemy pręt krzesiwa z rączką oraz iskrownik, zazwyczaj złączone razem sznurkiem. Różni producenci stosują różne długości i grubości samego krzesiwa, co ma znaczenie o tyle, że większe krzesiwo użyć możemy więcej razy i będzie wytrzymalsze, choć jednocześnie też cięższe.
Przykłady to FireSteel Scout lub MFH Army.

Nóż Fire Knife Mora

big_FireKnife_pomarancz

Ciekawym rozwiązaniem jest też Fire Knife firmy Mora, znanej z produkcji świetnych noży. W tym przypadku dostajemy świetny nóż/finkę ze stali nierdzewnej w zestawie z pokrowcem, a w rączce noża znajdzie się miejsce na dołączone krzesiwo firmy Light My Fire. W zestawie nie mamy iskrownika, zastąpi go z powodzeniem sam nóż.
Dodatkowy, mały plusik dla noża Mory – produkowany jest w 5 różnych kolorach 🙂

 

Kilka słów podsumowania

Nie da się tak naprawdę odpowiedzieć w prosty sposób, które z krzesiw jest najlepsze. Dużo zależy od naszych preferencji i budżetu, jaki możemy na zakup przeznaczyć. Autor tego wpisu osobiście używa krzesiwa firmy Light My Fire Army i może je polecić z czystym sumieniem 🙂 Obecnie zastanawiam się też nad zakupem porządnego i jednocześnie prostego noża, więc pewnie wybór padnie na Fire Knife – jest to świetny nóż, a dodatkowe krzesiwo w rączce na pewno nie zaszkodzi!

Gdy wybierzecie już krzesiwo, pozostanie nam jeszcze nauka poprawnego jego użycia, tak by jak najszybciej i najsprawniej rozpalić ognisko. Jeżeli jesteście tym zainteresowani, to dajcie znać w komentarzach – postaramy się przygotować kolejny wpis w tym temacie!

The following two tabs change content below.

Mateusz Konieczny

Uwielbia podróżować – zwłaszcza na Bałkany lub Wschód – po to, by zjeść coś, czego jeszcze nie jadł i wypić coś, czego nigdy nie pił. Chyba, że jedzie w góry – wtedy może nie jeść i nie pić, żywi się widokami i powietrzem. Z wykształcenia etnolog, co z pewnością mocno wpłynęło na jego sposób postrzegania spotykanych w drodze osób i kultur.
Do internetu wdzwaniał się już w roku 2000, a w 2001 założył pierwszego bloga.

Comments

  1. sjd napisał(a):

    Niestety mam krzesiwo „magnezowe” MFH. Zaden noz nie jest w stanie zeskrobac kilku wiorkow a mam czym kroic. To jest zrobione prawdopodobnie z duraluminium. Pret cerytowy niezbyt duze ale jakies tam iskry daje. MFH pownno sie nie tylko wstydzic za taki produkt ale takze odpowiadac karnie za narazenie zycia i zdrowia nabywcow. Nie tylko ja mam taki produkt, wystarczy przegladnac internet. Krzesiwa innych firm dzialaja bez zarzutu.

  2. AS napisał(a):

    Noża MORA Fire Knife używam od kilku miesięcy i z czystym sumieniem mogę polecić każdemu zainteresowanemu lekkim nożem, który nie stanowi nadmiernego bagażu – także pod względem gabarytów. Bez problemu zmieści się nawet w kieszeni spodni trekkingowych. Na wyjazdach jednak staram się używać krzesiwa LMF Army, a te w rękojeści Fire Knife’a zostawić „na później” ;)…

Dodaj komentarz

BizStudio-lite Theme by SketchThemes