Co można ugotować w kociołku nad ogniskiem?

Jesień, to idealna pora by oddać się urokom kociołkowania, czyli gotowania w emaliowanym kociołku węgierskim! Kociołek taki – zwany z węgierska bograczem (węg. bogrács) – pozwoli na ugotowanie pysznego posiłku dla od kilku do kilkudziesięciu nawet osób. Jeśli jednak nie macie pomysłu co by można w nim przyrządzić, to zapraszamy do dalszej lektury tego wpisu – podajemy w nim 3 tradycyjne, węgierskie przepisy!

Pörkölt – czyli wieprzowy gulasz węgierski

Gulasz to węgierskie danie narodowe, przygotowywane zazwyczaj z mięsa, cebuli i papryki. Jak wiele, a nawet większość, dań uznawanych za narodowe wywodzi się z prostych przepisów, które były gotowane przez osoby mniej zamożne – w tym wypadku przez pasterzy i rolników żyjących na Wielkiej Nizinie Węgierskiej.

fot. http://www.itshungarian.com/
fot. http://www.itshungarian.com/

Składniki:

  • 800 g łopatki lub golonki wieprzowej,
  • 2-3 papryki (najlepiej w różnych kolorach, choć ma to tylko znaczenie „wizualne”),
  • 4 łyżki oleju,
  • 1 duża cebula,
  • 1 duży pomidor (lub puszka pomidorów),
  • 1/2 łyżeczka mielonej papryki (słodkiej lub ostrej – zależnie od preferencji),
  • sól,
  • ewentualnie papryka do przystrojenia dania.

Mięso potnij na kostki o boku około 2 centymetrów, cebulę drobno posiekaj a papryki oczyść z gniazd nasiennych i pokrój w kostkę. Rozgrzej w kociołku olej i podsmaż na nim cebulę. Gdy cebula się zeszkli odsuń kociołek od ognia podciągając go na łańcuchu, na którym wisi wyżej i dodaj paprykę oraz mięso.

Ponownie przysuń kociołek do ognia i ciągle mieszając smaż przez kilka minut. Dopraw danie solą, papryką oraz dodaj pomidora pokrojonego na 8 części. Przykryj całość i gotuj do momentu aż mięso będzie miękkie. Musisz jednak co jakiś czas przemieszać swój pörkölt, a także pilnować by ogień pod kociołkiem był w miarę równy i niezbyt mocny – w przeciwnym razie można całość łatwo przypalić. Jeżeli zbyt dużo płynów odparuje, to można je uzupełnić podobną ilością ciepłej wody.

Gotowy gulasz przystrajamy świeżą papryką i podajemy na przykład z chlebem lub podpłomykami upieczonymi w trakcie gotowania.

Halászlé – czyli tradycyjna węgierska zupa rybna

Zupa ta jest z pozoru prosta, jednak jak Węgry długie i szerokie tak nigdy nie będzie smakowała tak samo. Używa się do niej tylko ryb słodkowodnych, których mięso nie rozpadnie się w trakcie gotowania, cebuli i papryki. Samo przygotowanie nie jest skomplikowane – sprowadza się praktycznie do wrzucenia prawie wszystkich składników do garnka i wolnego gotowania 🙂

Tradycyjnie używa się do przygotowania halászlé kociołka zwężającego się ku górze (jak na pierwszym zdjęciu w tym wpisie), ale praktyka pokazuje, że spokojnie można używać również „zwykłego” kociołka rozszerzającego się ku górze.

fot. http://www.itshungarian.com/
fot. http://www.itshungarian.com/

Składniki:

  • 1,5 kg ryb (najlepiej karpia ewentualnie sum lub okoń),
  • 1 duży pomidor (lub puszka pomidorów),
  • 1 łyżka mielonej papryki słodkiej,
  • sól,
  • 1 zielona papryka,
  • 2  średnie cebule,
  • 1-2 pikantne papryczki (można je pominąć).

Ryby trzeba oczyścić i wypatroszyć. Można je po prostu pociąć na kawałki w całości, jeśli mamy mniejsze sztuki, a przy większych można najpierw oddzielić mięso od głów i ości, kręgosłupów, a następnie pokroić w około centymetrowe kawałki. Cebule pokroić na półksiężyce, a paprykę i pomidory na małe kawałki.

W kociołku układamy kawałki ryb, głowy i większe ości, dodajemy paprykę, cebulę i pomidora. Dolewamy wody w ilości, która przykryje wszystkie składniki, doprowadzamy do wrzenia i dodajemy mieloną paprykę. Następnie gotujemy całość – to bardzo ważne – na wolnym ogniu przez około godzinę. Zupy nie powinno się mieszać, bo może to powodować rozpadanie się ryb, zamiast tego stosuje się delikatne bujanie całym kociołkiem.

Borjúpaprikás – czyli paprykarz węgierski z cielęciny

Dania tego, choć nazwa jest identyczna, nie można mylić ze znanym wśród turystów i harcerzy, pakowanym w puszki rybnym paprykarzem szczecińskim. Węgierski paprykarz jest to danie podobne do gulaszu, choć różni się tym, że dodaje się do niego śmietanę i zagęszcza delikatnie sos mąką.

Cielęcinę można spokojnie zastąpić na przykład mięsem z kurczaka (choć wtedy będzie nazywał się csirkepaprikás) lub wołowiną (marhapaprikás). Jeżeli chcemy to w kociołku można również od razu ugotować ziemniaki (jak na poniższym zdjęciu) – warto wtedy zwiększyć ilość wody lub pomidorów.

fot. http://hu.wikipedia.org/
fot. http://hu.wikipedia.org/

Składniki:

  • 800 g łopatki cielęcej,
  • 1 średnia cebula,
  • 3 1/2 łyżki oleju,
  • 1/2 łyżeczka mielonej papryki słodkiej,
  • sól,
  • kolorowa papryka,
  • 1 średni pomidor,
  • 300 ml kwaśnej śmietany,
  • 2-3 łyżki mąki,
  • ewentualnie kwaśna śmietana do przybrania.

Mięso kroimy w duże kostki o boku około 3 cm, cebulę drobno siekamy. Do kociołka wlewany olej i smażymy cebulę aż do uzyskania złotego koloru. Zdejmujemy wtedy na chwilę kociołek z ognia lub podwyższamy go na trójnogu, dodajemy mieloną paprykę oraz 2-3 łyżki wody, dokładnie mieszamy i znów ustawiamy nad ogniem. Gdy zacznie lekko bulgotać dodajemy mięso oraz sól do smaku oraz przykrywamy pokrywką. Smażymy całość szybko, na mocniejszym ogniu, często mieszając i ewentualnie dodając odrobinę wody jeśli zacznie się przypalać.

Gdy mięso będzie w połowie gotowe, czyli wszystkie kawałki zmienią na zewnątrz kolor, dodajemy drobno pokrojoną paprykę oraz pomidora. Mieszamy kwaśną śmietanę z mąką, aż uzyskamy jednolitą konsystencję, dodajemy do kociołka cały czas mieszając i zostawiamy aż ponownie zacznie delikatnie bulgotać. Gdy mięso będzie miękkie można zdjąć z ognia i serwować.

Jeżeli chcesz dodać do całości ziemniaki – w ilości 4-5 sztuk, to kroimy je w ósemki i wrzucamy je razem z pomidorami i papryką oraz dodajemy wtedy wody tak by prawie przykrywała całość. Część wody można zastąpić dodatkową porcją pomidorów lub przecieru pomidorowego. Przykrywamy całość pokrywką, gotujemy aż ziemniaki będą miękkie i dopiero wtedy dodajemy śmietanę. Jeżeli paprykarz jest za rzadki, to odparowujemy go trochę na średnim ogniu często mieszając by nic się nie przypaliło.

Kociołek nad ogniem

Uwaga techniczna – wszystkie przepisy, które znajdziecie powyżej obliczone są na około 2-4 osoby, w zależności od możliwości i poziomu głodu, a ten w trakcie przygotowywania dania nad ogniskiem potrafi wzmóc się wyjątkowo szybko i mocno 🙂 Jeżeli jednak gotujecie dla większej ilości osób, to składniki trzeba odpowiednio pomnożyć.

Wszystkie przepisy pochodzą ze strony http://www.itshungarian.com/ i zostały przez nas przetłumaczone oraz przystosowane do polskich składników, łatwo dostępnych w sklepach. Polecamy jednak zapoznanie się z zawartością całego serwisu, w którym poza świetnymi przepisami znajdziecie również wiele ciekawych informacji o węgierskiej kulturze.

The following two tabs change content below.

Mateusz Konieczny

Uwielbia podróżować – zwłaszcza na Bałkany lub Wschód – po to, by zjeść coś, czego jeszcze nie jadł i wypić coś, czego nigdy nie pił. Chyba, że jedzie w góry – wtedy może nie jeść i nie pić, żywi się widokami i powietrzem. Z wykształcenia etnolog, co z pewnością mocno wpłynęło na jego sposób postrzegania spotykanych w drodze osób i kultur.
Do internetu wdzwaniał się już w roku 2000, a w 2001 założył pierwszego bloga.

Dodaj komentarz