10 schronisk które musisz zobaczyć!

, 23 marca 2017

Jednym z ulubionych tematów wymienianych między podróżnikami są miejsca noclegowe. Każdy z nas ma swoje preferencje, jeśli chodzi o przetrwanie nocy. Niektórzy wybierają opcje namiotowe inni pod gołym niebem, ale zdecydowana większość decyduje się na schroniska i chatki górskie. To właśnie noclegom w budynkach chciałabym poświęcić ten wpis.

Dość często otrzymuję pytania dotyczące ulubionych schronisk czy innych miejsc, które poleciłabym podczas zdobywania górskich szczytów. Przyznaję, że od dłuższego czasu preferuję spanie pod namiotem ze względu na koszty i większe możliwości, dlatego w moim rankingu nie każde pasmo górskie posiada „najlepsze” schronisko.  Z tego powodu wybrałam dziesięć wyjątkowych schronisk, które moim zdaniem zachwycą także Was.

Jeśli jesteś turystą, który nie wyobraża sobie noclegu bez pościeli i łazienki na wyłączność, to moje propozycje nie są dla Ciebie. Osobiście stawiam na rodzinną atmosferę, miłych bazowych skorych do rozmowy i przede wszystkim drzwi otwarte całą dobę. W swoim rankingu biorę pod uwagę nie tylko panującą atmosferę, ale także przystępne ceny i lokalizacje. Wędrówka z plecakiem jest u mnie ulubioną formą wypoczywania w górach, ale nierzadko wybieram nocleg jako miejsce wylotowe.

  1. CHATKA POD NIEMCOWĄ

Chatka pod Niemcową to moim zdaniem miejsce magiczne. Mogłabym godzinami opowiadać o ciekawych ludziach tam spotkanych i ich historiach. Zawsze, kiedy odwiedzam ten drewniany domek czuje jakbym była częścią jednej wielkiej rodziny. Tam wszystko jest wspólne(w dobrym tego słowa znaczeniu) i każdy dba o dobro innych.

Chatkę odnajdziemy w samym sercu Beskidu Sądeckiego, jak sama nazwa wskazuje pod szczytem zwanym Niemcową, nieopodal Wielkiego Rogacza i najwyższego szczytu pasma, czyli góry Radziejowej. W Chatce pod Niemcową czas się zatrzymał. Nie znajdziemy tam prądu, bieżącej wody czy kuchenki gazowej, ale mimo to odwiedza ją wiele gości. W chatce jest około trzydziestu miejsc noclegowych, rozmieszczonych w trzech pokojach. Istnieje możliwość rozstawienia namiotu z widokiem na panoramę Beskidu Sądeckiego. Woda czerpana jest ze strumienia. W zależności od potrzeby można ją wykorzystać do gotowania, w kuchni z piecem ceglanym lub do kąpieli. Jeśli ktoś nie wyobraża sobie życia bez prysznica z ciepłą wodą, to w chatce odnajdzie ciekawy zamiennik skonstruowany z baniaka na wodę, węża i słuchawki prysznicowej. Osobiście nigdy nie byłam w Beskidzie Sądeckim zimą, więc nie przeżyłam tych warunków w temperaturze ujemnej, ale z opinii znajomych wnioskuje, że nawet w śniegu chatka jest pełna. Szczerze zachęcam do odwiedzenia Pana Jurka, czyli bazowego z prawdziwego zdarzenia, który zawsze bardzo chętnie podzieli się dobrą radą albo zdradzi numer do starszej Pani, która 500 m od domku piecze pyszne podpłomyki i sprzedaje gęstą śmietanę własnej roboty.

fot. Jakub Bielewicz

  1. SCHRONISKO PTTK ZYGMUNTÓWKA

Zygmuntówka mieści się nieopodal przełęczy Jugowskiej w Górach Sowich. Schronisko nie jest duże, ale z pewnością przyjmie każdego wędrowca. Opiekunowie bazy przykładają bardzo dużą wagę do pielęgnowania domowej atmosfery, co czuć zamawiając obiad. Byłam tam kilka razy i zawsze otrzymałam bardzo dobre jedzenie od uśmiechniętej obsługi. Jeśli traktujecie prąd i ciepłą bieżącą wodę priorytetowo to Zygmuntówka Was nie rozczaruje. To schronisko jest idealnym miejscem na wyjazd całej rodziny nawet z małymi dziećmi, ponieważ jest doskonałą bazą wylotową, w rozsądnej cenie. W tym schronisku również istnieje opcja rozłożenia namiotu przed budynkiem za symboliczne kilka złotych, przy czym można śmiało korzystać ze stołówki i łazienek.

  1. SCHRONISKO GÓRSKIE SZRENICA

Kiedy po raz pierwszy przechodziłam przez pasmo Karkonoszy i mijałam Schronisko na Szrenicy uznałam, że jest to bardziej hotel górski niż miejsce dla „prawdziwych” wędrowców i bardzo stroniłam od bliższego poznania tego miejsca. W ubiegłym roku, w weekend majowy postanowiłam spędzić tam noc ze względów logistycznych. Okazało się, ze pozory bardzo mylą i schronisko, które odstraszało na pierwszy rzut oka, przy bliższym poznaniu okazało się miejscem bardzo przytulnym. Duża powierzchnia budynku może pomieścić wiele osób w pokojach dwuosobowych lub wieloosobowych. Im więcej osób mieści się w pokoju tym cena jest niższa. Byłam bardzo zadowolona z rozsądnej ceny za noc, bardzo dobrych warunków w łazienkach oraz z przemiłej obsługi. Ponadto jest to bardzo dobre miejsce wylotowe i widokowe, gdyż mieści się samym szczycie Szrenicy.

  1. SCHRONISKO PTTK RYSIANKA

Mam ogromny sentyment do tego schroniska, ponieważ spałam tam podczas pierwszej wędrówki z plecakiem. Bardzo lubię tam wracać ze względu na fenomenalne jedzenie w stołówce(jak na standardy schroniskowe. Piękne panoramy z widokiem na Tatry, Beskid Śląski i Babią Górę przyciągają turystów. Można je podejrzeć na żywo na stronie internetowej schroniska. Wędrowcy
z namiotami mogą się rozbić na ogrodzonym polu namiotowym. Zimą czynny jest wyciąg narciarski.

  1. SCHRONISKO ,,POD WYSOKĄ POŁONINĄ”

Schronisko mieści się nieopodal szczytu Smerek w Bieszczadach i jest prowadzone przez rodzinę Ostrowskich. Nazwa może być myląca, ponieważ został wymyślona wiele lat temu kiedy to popularny Smerek nazywany był „Wysoką”. Obsługa schroniska to ludzie z prawdziwym powołaniem. Ugoszczą jak króla każdego wędrowca niezależnie od tego czy śpi w ich najdroższym pokoju czy w namiocie. Kiedy odwiedziłam to miejsce na jesień dostaliśmy drewno na ognisko i dużo ciepłych słów. W związku z tym, że pojechaliśmy tam we wrześniu spanie w namiocie było strzałem w dziesiątkę, ponieważ nad ranem słyszeliśmy dokładnie rykowisko jeleni. To było piękne doświadczenie. Mimo wspaniałych warunków noclegowych cena pokoju nie jest wysoka, natomiast namiot to niespełna dziesięć złotych od osoby, przy całkowitym pozwoleniu korzystania z łazienek. Dla sympatyków spania w namiocie jest wydzielona specjalna wiatka, która pozwala na samodzielne gotowanie, albo miły wieczór pod dachem.

  1. BACÓWKA POD BEREŚNIKIEM

Jak sama nazwa wskazuje schronisko mieści się pod szczytem Bereśnik w Beskidzie Sądeckim. Gdybym miała wybrać schronisko, które podoba mi się najbardziej ze względu na stołówkę to na pewno Schronisko pod Bereśnikiem zajęłoby pierwsze miejsce. Śniadanie, czy kolacja z widokiem na Tatry bez dodatkowych opłat. Jest to doskonałe miejsce dla ludzi, którzy potrzebują stałego kontaktu z cywilizacją ponieważ, w niespełna 30 minut można stamtąd zejść do Szczawnicy. To co każdego roku mnie wzrusza to wspólne ogniska, które organizuje bazowy dla wszystkich gości. Z pewnością, jeśli odwiedziecie to miejsce w sezonie letnim załapiecie się na wieczorną kiełbasę prosto z ognia. Jedyną kwestią sporną, co do uroku tego miejsca są obecne tam koty i duży pies.

fot. Jakub Bielewicz

  1. SCHRONISKO PTTK ,,HALA ŁABOWSKA”

Hala Łabowska jest dobrze znana niemal wszystkim, którzy przeszli Główny Szlak Beskidzki, gdyż mieści się mniej więcej w środku trasy. Pan który zajmuje się tym schroniskiem jest pasjonatem czerwonego szlaku, dlatego bardzo szanuje ludzi, którzy idą tą drogą. Każdego roku odbywają się tam zjazdy dla zdobywców GSB oraz ludzi, którzy chcą poznać te idee. Jeśli kiedyś będziecie wątpić, czy to na pewno Schronisko na Hali Łabowskiej to zerknijcie na sufit. Jeśli zobaczycie tam piękny obraz profilu trasy GSB to możecie mieć pewność, że to dobre miejsce.

  1. SCHRONISKO PTTK NAD MORSKIM OKIEM 

Pisząc o tym schronisku bardzo mocno przeczę swoim pierwotnym założeniom o tym, co cenię w miejscu noclegowym. Ze względu na bardzo dużą ilość przewijających się turystów rodzinny kontakt z obsługą jest niemożliwy. Ceny również odbiegają od mojego studenckiego budżetu, ale te wszystkie minusy można złagodzić jednym wielkim plusem jakim jest fenomenalny widok na morskie oko. Osobiście uważam, że jest to także jedna z lepszych opcji, aby wyruszyć na Rysy.

  1. SCHRONISKO PTTK NA MACIEJOWEJ

Na Maciejową dotarłam podczas przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego. Już od pierwszego spojrzenia żałowałam, że nie spędziłam nocy tutaj. Bacówka jest bardzo podobna swoją konstrukcją do tych na Rycerzowej w Beskidzie Żywieckim i pod Małą Rawką w Bieszczadach. Łatwo do niej dojść czerwonym szlakiem z Rabki-Zdrój, a widoki na pewno zrekompensują chwilowy wysiłek. Przemiła obsługa i pyszne dania pozwolą na zregenerowanie sił i wyruszenie na zdobycie leżącego nieopodal Turbacza, najwyższego szczytu w Gorcach.

  1. SCHRONISKO PTTK ANDRZEJÓWKA

Andrzejówka mieści się pod najwyższym szczytem Gór Kamiennych, czyli Waligórą. Zatem chyba nie muszę podkreślać, gdzie można się udać zdobywając Koronę Gór Polski. Andrzejówka jest dość dużym schroniskiem, gdzie znajdziemy pokoje głównie wieloosobowe. Ze względu na dobry dojazd niemal pod samo schronisko jest to miejsce bardzo popularne wśród niedzielnych turystów z Wałbrzycha i okolic, co powoduje ogromne kolejki do okienka z jedzeniem lub rejestracji. Osobiście polecam zobaczyć to schronisko ze względu na lokalizację oraz przystępne ceny, a w szczególności warto tam jechać zimą, gdyż przed schroniskiem mieści się górka idealna do zjeżdżania na sankach.

fot. Jakub Bielewicz

Tak właśnie prezentuje się mój mały ranking polskich schronisk górskich. Chciałabym podkreślić, że każdy ma prawo do własnego sposobu na turystykę, dlatego sprawdźcie sami czy Wasze odczucia będą podobne. W końcu zaczął się sezon kolorowej wiosny w górach!

 

The following two tabs change content below.

Sandra Kaźmierczak

Studentka Grafiki Warsztatowej. Przez kilka lat pełniła funkcje drużynowej, obecnie jest zastępcą komendanta szczepu do spaw gromad zuchowych. Uwielbia pracować z dziećmi, drukować w pracowni serigrafii oraz każdy wolny weekend spędzać na wędrowaniu z plecakiem po górach. Zdobywczyni diamentowej odznaki Głównego Szlaku Beskidzkiego oraz członkini klubu Korony Gór Polski.

Ostatnie wpisy Sandra Kaźmierczak (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

BizStudio-lite Theme by SketchThemes